Moja mama jest jedną z właścicielek
mieszkania po moim dziadku. Mieszkania które od kilku lat
zamieszkuje były szwagier z synem. Człowiek, który ma sądownie
zasądzoną eksmisje, dzień po śmierci mojego wujka bezprawnie
wymienił zamki i nie pozwala nikomu wejść do tego mieszkania. Taki
„niechciany lokator”. Lokator, który został tam zameldowany
przez moją śp. ciotkę. Z tym lokatorem mamy nie lada problem.
Dlatego poszukuję ogarniętego prawnika. Może Ty nam wyjaśnisz
kilka spraw?
To mieszkanie jest tak naprawdę nikomu
niepotrzebne. Bo każdy spadkobierca ma gdzie mieszkać. Jednak
wkurwia mnie fakt, że mimo sądowej eksmisji, ten człowiek nadal
tam mieszka. Mieszkać będzie, bo dopóki jego syn nie ukończy
18.roku życia a gmina nie zapewni mu lokalu zastępczego chyba nic
się nie da z tym zrobić. Gmina nie zapewni, bo ich zwyczajnie nie
ma.
Nie znam się aż tak na prawie. Bardzo
tego żałuję. Kancelaria
prawna z którą walczyliśmy w sądzie, wygrała nam eksmisję.
Super. Tylko co dalej? Mamy czekać jeszcze 4 lata? Czekać aż
kolejny raz komornik wejdzie na pensje mojej cioci albo emeryturę
mojej mamy, aby uregulować zaległy podatek?
Ja nie mam nic do tego mieszkania. Może
oprócz wspomnień z dzieciństwa. Ale rok temu po śmierci wujka
(ostatniego brata mojej mamy, została jej tylko jedna siostra)
obiecałam sobie, że zrobię wszystko aby ten człowiek opuścił
mieszkanie. Mieszkanie które jest nasze. Naszej rodziny. Mieszkanie
do którego ten człowiek (były szwagier) nie ma prawa. No może
poza jednym – jest tam zameldowany na pobyt stały bezprawnie
(przez moją śp. ciocię i pracownicę gminy, która zapomniała
zweryfikować podpisu mojej mamy, cioci i wujka – podpisy zostały
sfałszowane!).
Może rozwiązaniem byłaby sprzedaż z
lokatorem? Ponoć możemy tak zrobić. Może nowy właściciel będzie
uprzykrzał życie temu człowiekowi, tak jak robił On sam mojemu
wujkowi przed śmiercią? Wujek mieszkał w malutkim pokoiku, ten
człowiek zakręcał mu wodę, odgrodził dostęp do pieca, swoje
meble poustawiał tak aby wujek nie korzystał ze swojego rodzinnego
mieszkania.
Mieszkania w którym się wychował, i
do którego wrócił po kilku latach życia na Śląsku.
Na tym polega nasze polskie prawo?
Sąd przyznaje eksmisje, ale pod warunkiem lokalu od gminy. Człowiek
w sądzie perfidnie kłamie, podaje pod nos sfałszowaną umowę
użyczenia lokalu i może sobie mieszkać do woli. Na tym polega
nasze polskie prawo?
Mój problem polega na tym, że nie
stać mnie na kolejnego prawnika. To drogie koszty.
Może świetnym rozwiązaniem będzie
nagłośnienie naszego problemu z tym mieszkaniem w mediach?
Sprawa dla reportera? Interwencja? Może
napisać list? Tylko do kogo?
Jeśli możesz coś wnieść do tego
wpisu od siebie – napisz do mnie maila: kobiecamama.pl@gmail.com
Będę bardzo wdzięczna!

Świetnym rozwiązaniem są porady prawne online. Osobiście nie wyobrażam sobie umawiać się na wizytę do prawnika, czekać na nią i dodatkowo dojechać do niego. Porady online to dla mnie najlepsze rozwiązanie, które bardzo sobie chwalę ;)
OdpowiedzUsuńOj tak, porady prawne przez internet to świetne rozwiązanie zwłaszcza dla osób zapracowanych! Korzystałam z nich nie raz i polecam ;)
OdpowiedzUsuń